Lubię czasami zaglądać na bloga "Białe kozaczki" i się pobrechtać. Jednak jest coś lepszego od białych długich damskich kozaków. Nazwijcie to jak chcecie...
Kocham kotki za wszystko. Za łapki, za krawatkę i za pyszczek. Kocham kotki za to, że uciekają za kastrację i za to kocham kotki, że nie są pieskami, które z głodu zdechną przed lodówką.
Śmiałem się całą drogę do domu, że zaginął kocurek z łapkami i pyszczkiem. Codziennie przecież uciekają kotki bez pyszczka. Czasami zaginie też KOTOŚ.
Ciężkie jest życie rowerzystów w Łodzi. Jak już przewalczono przejazd Piotrkowską na wprost w kierunku północnym, to od drugiej strony ustawiono takie logiczne znaki informujące o tym...